Z dystansem do wynalazku podchodził również Szczepanik, który uczestniczył w pokazach dla dziennikarzy organizowanych przez Rychnowskiego. Stwierdził, że do niektórych efektów uzyskiwanych przez wynalazcę nie potrzeba wcale nowej, tajemniczej siły gdyż można je wytłumaczyć na gruncie konwencjonalnej nauki jednocześnie przyznał jednak, że pewnych rzeczy nie jest w stanie wyjaśnić nie mając dostępu do źródłowych danych. Szczepanika irytowała atmosfera tajemnicy i sensacji tworzona wokół elektroidu przez media oraz samego wynalazcę. Jednak nigdy jednoznacznie nie potwierdził ani nie przekreślił on prawdziwości teorii elektroidu. Rychnowski do końca życia utrzymywał swój sekret w tajemnicy zabierając go do grobu i dlatego towarzyszące wynalazkowi kontrowersje również dzisiaj mogą stać się przedmiotem polemiki.