Wojciecha Młynarskiego, który nazwał obraz Kolskiego zupełnym nieporozumieniem, filmem pozbawionym wszelkiej pasji, momentami śmiertelnie nudnym, pretensjonalnym straszydłem. Jego zdaniem reżyser nie zrozumiał książki.
Kolski o swoich zmaganiach nad scenariuszem powiedział: Chciałem być wierny książce, szedłem za literkami. Bez rezultatu. Gombrowicz nie jest filmowy. Ale kiedy zdobyłem się na bezczelność wobec autora, ta powieść zaczęła się przede mną otwierać jak żywy człowiek.
Głosy krytyków Roderick Conway Morris („International Herald Tribune”)„Rzeczpospolita”, nr. 243, 17 października 2003, s. 12.: Jest to kino mistrzowskie, poczynając od doskonałych kreacji wszystkich aktorów, poprzez subtelny sposób narracji filmowej, a na zachwycających zdjęciach kończąc (...)
Tullio Kezich („Corriere della Sera”): „Pornografia” zdobywa punkt dla polskiego kina, które po utracie Kieślowskiego zatraciło swoją inspirację (...)
Derek Malcolm („The Guardian”): Najwyższy poziom polskiej sztuki aktorskiej... Wszyscy aktorzy prezentują równie doskonałe kreacje, a reżyserię cechuje nie tylko wrażliwość, ale głębokie wczucie się w postacie filmu (...)