Według spisanej w 1635 r. relacji Karola Ogiera, członka francuskiego poselstwa mającego na celu doprowadzić do pokoju Rzeczypospolitej ze Szwecją, Koniecpolski ogromną odznacza się i niefrasobliwą pobożnością i na sztandarze swym ma wizerunek Najświętszej Panny. Cały tchnie myślą o rozgromieniu niewiernych narodów, z którymi często walczył. (...) Ogromna jest jego potęga w Rzeczypospolitej i największa po potędze króla, od którego raz ustanowiony, nie może być już z godności złożony. (...) Oprócz tego jest kasztelanem krakowskim, dzięki któremu to tytułowi jest pierwszym między świeckimi senatorami Rzeczypospolitej, albowiem arcybiskupi i biskupi idą przed świeckimi...Cyt. za S. Leśniewski, Koniec-Polski, „Polityka. Pomocnik Historyczny”, nr 2/2008.. Nieco powagi i dostojeństwa odbierała mu za to wada wymowy – w chwilach zdenerwowania mocno się jąkał, nie potrafił wypowiedzieć niektórych słów. Mawiano stąd, iż Pan Stanisław wprzód uderzy, nim wypowieSławomir Leśniewski, Poczet hetmanów polskich i litewskich, Somix, 1992..