Patrolowanie akwenów morskich w poszukiwaniu U-Bootów było wyczerpującym zadaniem, z długotrwałym lotem oraz trudnym wypatrywaniem przeciwnika. Kilka razy atakowano U-Booty, uszkadzając je lub nawet zatapiając, przy czym potem były trudności z potwierdzeniem tych rezultatów. W czasie patroli walczono z niemieckimi samolotami dalekiego zasięgu junkersami Ju 88. Niektóre z tych potyczek przyniosły chwałę polskim zwycięskim załogom, po ich zestrzeleniu lub uszkodzeniu.

Z potwierdzonych sukcesów, 2 września 1942 roku Wellington dywizjonu uszkodził bombami włoski okręt podwodny typu Liuzzi. 4 stycznia 1944 uszkodzono z broni maszynowej i bombami niemiecki okręt podwodny . 18 czerwca 1944 roku załodze kpt. L. Antoniewicza (samolot 2A) przyznano zatopienie okrętu podwodnego, lecz nie ustalono do tej pory z pewnością jaki to był okręt (dawniej przyjmowano U-441, według nowszych analiz w grę wchodzi U-988 lub U-1191). 2 kwietnia 1945 zatopiono niemiecki okręt podwodny U-321Tomasz Szlagor, Pogromcy U-Bootów. 3. Lotnictwo w walce z okrętami podwodnymi Kriegsmarine. „Wojsko i Technika – Historia” nr specjalny 6/2017 (13), s. 79, 84..