Dywizjon osłaniał wyprawy bombowe i zwalczał nieprzyjacielskie cele naziemne zarówno bombami, jak i z broni pokładowej. 30 lipca osłaniał wyprawę 48 „Beaufighterów” lecących do Norwegii. W odległości około 50 kilometrów od fiordów piloci zauważyli i zaskoczyli szyk niemieckich myśliwców Me-109 i FW-190. Po krótkiej walce zestrzelono sześć Me-109 i jednego FW-190 bez strat własnych. Jeden z pilotów napotkał nad brzegiem jeszcze jednego Me-110, zaatakował go i zestrzelił. Tego dnia konto zestrzałów dywizjonu wzrosło o osiem pewnych zwycięstw. 18 sierpnia dywizjon w pełnym składzie 12 „Mustangów” wystartował na samodzielne wymiatanie i ostrzeliwanie celów naziemnych po trasie: Dungeness – Le Touąuet – Cormeilles – Romilly, a w drodze powrotnej do Anglii atakowanie celów naziemnych. W rejonie Beauvais piloci zauważyli trzy grupy samolotów po około 20 FW-190. Wykorzystując zaskoczenie, polscy piloci zestrzelili na pewno 16 FW-190, prawdopodobnie 1 i uszkodzili 3. Kiedy piloci zawracali do Anglii, w nieznanych okolicznościach zginął dowódca dywizjonu kpt. pil. Eugeniusz Horbaczewski. Za tę zwycięską walkę Naczelny Wódz PSZ gen. broni Kazimierz Sosnkowski nadał pośmiertnie kpt. pil.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Dywizjon 315 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.