W 102 p.n.e. do Rzymu dotarły informacje o marszu Cymbrów i Teutonów na Italię. Jednakże oba plemiona zdecydowały o dokonaniu najazdu na Italię osobno. Wówczas Mariusz po zakończeniu zimy wyruszył z wojskiem złożonym z 4 legionów, przekroczył Alpy i założył starannie przygotowany do obrony obóz nad Rodanem. Zgromadzono tam zapasy żywności, usypano wokół wał oraz wzniesiono fortyfikacje. Germanie rozpoczęli oblężenie obozu, lecz ich szturmy zostały odparte i ponieśli znaczne straty, wobec czego zrezygnowali z dalszych ataków i wyruszyli w kierunku Alp z zamiarem wkroczenia na ziemie Italii. W tym czasie w Italii stacjonowały wojska drugiego konsula Kwintusa Lutacjusza Katulusa, jednak o połowę mniej liczne niż zgromadzone przez Mariusza. Dlatego koniecznością dla Rzymian stało się sprowokowanie barbarzyńców do starcia.