Według nich ze stosunków małżeńskich należało zrezygnować na rzecz całkowitej czystości, liczbę dni postnych zwiększyć i jeść tylko na sucho. Atakowali też biskupów za zbyt łagodną praktykę pokutną, uważając, że po chrzcie chrześcijanin nie może ulegać grzechom ciężkim. Za jedyne możliwe oczyszczenie po chrzcie uważali „chrzest” męczeństwa. Bardzo charakterystyczną cechą tego ruchu było uznawanie profetyzmu kobiet, które jako prorokinie cieszyły się dużym poważaniem. Nawiązując do Apokalipsy (21,1-10), gdzie mowa jest o Nowym Jeruzalem zstępującym z niebios, twierdzili, że Nowym Jeruzalem będzie Pepuza lub Tymione (Frygia). Sprzyjała temu trudna sytuacja za Marka Aureliusza (wojny, zarazy, głód i wyzysk społeczny).
Wpływ montanizmu
Stanowił silne zagrożenie dla Kościoła eksplozją profetyzmu, egzaltacji dla dziewictwa i męczeństwa. Niebezpieczeństwo tkwiło w przyznaniu prorokom i charyzmatykom prawa do kierowania Kościołem. Montanizm, jako przerost w powoływaniu się na charyzmaty, zdyskredytował je w Kościele. Nie oznaczało to zaniku charyzmatów, a jedynie niedowierzanie ludziom, podającym się za charyzmatyków. W Kościele ujawniła się nowa fala charyzmatów przy końcu III wieku w życiu ascetycznym, zwłaszcza zaś w nowej jego formie – w ruchu monastycznym.