16 czerwca oblegający Rosjanie (w tym ochotnicy kozaccy) zaatakowali szpital pod osłoną wozów pancernych, jednakże w wyniku ok. 5-godzinnych walk zostali odparci ogniem broni ręcznej i granatników. Następnie szpital zaczęli ostrzeliwać snajperzy (strzelając m.in. do kobiet, które Czeczeni zmusili do machania improwizowanymi białymi flagami z okien budynku). 17 czerwca o świcie Czeczeni odparli drugi atak rosyjski z rzędu: w trakcie szturmu elitarnej jednostki specnazu FSB „Alfa” Rosjanie zdołali zająć parter szpitala (teraz stojącego częściowo w ogniu), po półtorej godziny zostali jednak wyparci. Ponad 100 zakładników straciło życie od zmasowanego ognia sił rosyjskich (przy użyciu m.in. dwóch miotaczy ognia RPO Trzmiel) i w trakcie strzelaniny w szpitalu – oficjalnie władze ogłosiły, że zostali oni „zamordowani przez terrorystów”. W odpowiedzi na ataki zostało także rzeczywiście rozstrzelanych 5 lub 6 zakładników (lotników wojskowych i milicjantów). Kilkaset osób zostało rannych.