W GTO silnik leżał podłużnie, a skrzynia biegów (nowa, pięciobiegowa z osią poprzeczną i dyferencjałem o ograniczonym poślizgu) leżała za silnikiem. Ten klasyczny wyścigowy układ miał szereg nowych zalet, ale główną było to, że łatwiejszy był dostęp zarówno do silnika, jak i do skrzyni biegów, a to wielka zaleta podczas wyścigu. Obniżyło to środek ciężkości całego pojazdu. 288 GTO przeszedł również potężną kurację odchudzającą. Tam gdzie tylko mógł, Ferrari zastąpił konwencjonalne materiały superlekkimi, egzotycznymi materiałami takimi, jakie stosowało się w samochodach Grand Prix. Podobne zmiany dotyczyły również silnika. Nawet w wersji drogowej 288 GTO, który był obecnie dobrze wyposażonym, komfortowym samochodem, ważył o około 180 kg mniej niż mniejsza od niego 308-ka. Jeżeli zestawić te udoskonalenia: większą moc z obniżoną wagą, okazywało się, że GTO miał lepszy od jakiegokolwiek innego samochodu drogowego stosunek mocy do wagi wynoszący około 330 KM/t. Natomiast w wersji wyścigowej wskaźnik ten powinien wzrosnąć do poziomu 550 KM/t, co było imponującym wynikiem jak na samochód sportowy.