W początkach swego istnienia hotel przynosił straty. Przyczynił się do tego m.in. dług hipoteczny, który zaciągnięto na cele związane z budową. Dopiero po około 10 latach Bristol zaczął przynosić zyski czerpane m.in. z wynajmu pomieszczeń handlowych i usługowych znajdujących się w budynku.

Pierwotnie, cena za nocleg zmniejszała się z wysokością piętra. Apartament Paderewskiego kosztował w 1912 roku około 25 rubli, pozostałe pokoje na pierwszym piętrze – około 12–15 rubli. Na drugim i trzecim piętrze – od 10 do 16 rubli, na czwartym – ok. 8 rubliŚrednie wynagrodzenie miesięczne subiekta sklepowego wynosiło 25 rubli, służącej od 6 do 9 rubli.. W kolejnych latach ceny hotelowe zaczęły spadać ze względu na utratę statusu nowości. Straciła też na znaczeniu wysokość piętra. Zyski czerpano głównie z działalności gastronomicznej.

Po odzyskaniu niepodległości w hotelu odbywały się m.in. debaty polityczne z udziałem Ignacego Paderewskiego. Następnie Paderewski wycofał się z działalności politycznej, a w związku z tym postanowił sprzedać akcje hotelu i nieruchomości przy ulicy Karowej.

W 1928 właścicielem hotelu został poznański Bank Cukrownictwa, który zdecydował się na przeprowadzenie w budynku gruntownego remontu. W latach 30.