W Pahlawi podczas obowiązkowej miesięcznej kwarantanny ludzi szczepiono, golono zawszone włosy, palono odzież. Wyczerpanie, choroby nabyte w Rosji dały się we znaki, toteż mimo starań lekarzy polskich i brytyjskich oraz pomocy Amerykańskiego Czerwonego Krzyża, śmiertelność była duża. 639 osób, które nie przeżyły ewakuacji, bądź zmarły wkrótce po przybyciu pochowano na miejscowym cmentarzu ormiańskim, na którym wydzielono kwaterę polskąAnna Kubajak, Wywózki Polaków na Sybir w czasie II wojny światowej, Cz. IV. Polska Armia w ZSRS..

Obóz był usytuowany na plaży, składał się z szeregu namiotów o długości około 3 km. Choć dzieci w tym czasie się nie uczyły, jadły chociaż trzy razy dziennie dobre posiłkiTadeusz Janiszewski, „…wiedzieliśmy, że do Polski wrócimy”, w: Wspomnienia Sybiraków. Zbiór tekstów źródłowych. Część II, red. Jerzy Kobryń, Janusz Kobryń, wyd. Koło Związku Sybiraków w Bystrzycy Kłodzkiej, Bystrzyca Kłodzka 2010, s.