Cyklonik jednak przypadkiem strzela z pistoletu i Tintin wyrywa się spod kontroli; fakir ucieka, a reporter udaje się do pana Żelaznego.
Poeta wyjawia, że istnieje gang handlarzy narkotyków, którego szef stara się zabić Tintina. Nim jednak zdoła wyjawić jego nazwisko, fakir przyczajony za oknem trafia go strzałką nasączoną radżadżal.
Tintin postanawia zawieźć szaleńców do szpitala psychiatrycznego. Fakir jednak podrabia list doktora Finneya w sprawie dwóch pacjentów; według niego Tintin jest szaleńcem. Reporter na miejscu przekazuje list doktorowi i zostaje zamknięty w pokoju bez klamek. Udaje mu się uciec, ale po wielu perypetiach (najpierw z Tajniakiem i Jawniakiem, którzy dalej próbują go aresztować, później z innymi pracownikami szpitala) zostaje złapany w kaftan bezpieczeństwa i zawisa na drzewie. Przejeżdża tamtędy Maharadża Rawadżaputalah, który ratuje Tintina. Reporter pozostaje w pałacu Maharadży jako gość. Parę dni później władca słyszy dziwną muzykę i wyznaje, że jego ojciec i brat słyszeli ją tuż przedtem, jak popadli w szaleństwo. W nocy, fakir strzela do jego kukły strzałą nasączoną radżadal i w ten sposób władca zostaje uratowany przed szaleństwem. Tintin próbuje ogłuszyć fakira, ale ten znika.