Odon nie zamierzał jednak pozostawić swych poddanych na łasce najeźdźcy, a opuszczenie przez niego stolicy wynikało z tego, że uważał, iż Akwitańczycy potrzebują pomocy ze strony pozostałych Franków.

Podczas gdy Arabowie oblegali Tuluzę, Odon udał się na dwór Teuderyka IV. Faktycznym władcą państwa Franków nie był jednak król, tylko majordom, Karol Młot i to z nim negocjować musiał książę. Rozmowy przeciągały się jednak, prawdopodobnie była to celowa gra Karola Młota. Odon i frankijski majordom byli bowiem rywalami, zaledwie parę lat wcześniej doszło między nimi do walk, książę Akwitanii popierał bowiem inne stronnictwo w państwie frankijskim. Walki po bitwie pod Soissons w 718 roku zakończyły się zwycięstwem Karola, który ostatecznie wyeliminował także innych rywali, ale dwaj możni nadal nie pałali do siebie sympatiąWood Ian, Merovingian Kingdoms 450–751, Routledge, 1993.. Po trzech miesiącach jałowych rozmów Odon otrzymał wieści z oblężonej Tuluzy, która znajdowała się już wówczas blisko kapitulacji. Podjął wówczas decyzję o opuszczeniu dworu i zebrał wszystkie dostępne oddziały.