Mircea Eliade dostrzegł w tym procesie charakterystyczne dla późniejszego hinduizmu, ścieranie się przeciwstawnych dążeń: osobistego doświadczenia sacrum oraz rytualizmu i metafizyki. Ta pierwsza tendencja miała być reprezentowana przez jogę, dzięki której adept poznając siebie zyskiwał znacznie lepsze rozumienie otaczającego go świata i przez to niemal „magiczne” jego opanowanie.
Joga w Wedach wspominana jest wielokrotnie, a jej podstaw filozoficznych (joga-darśana i sankhja) doszukiwać się można w hymnie 129, mandali X Rygwedy (wątek kosmogoniczny). Wątki ekstatyczne, świadczące według badaczy o jej możliwych szamańskich korzeniachA. Świerzowska, s. 29–42., opisane są w hymnie 136 (Keśinsūkta – Hymn o długowłosym joginie). Pranie (tchnieniu życiowemu) poświęcony jest cały hymn 4. Atharwawedy.
Okres przedklasyczny Upaniszady Współcześnie dominuje pogląd, iż Upaniszady (sanskryt उपनिषद्) były odpowiedzią na nadmierne zrytualizowanie braminizmu, spowodowane przeświadczeniem dziedzicznych kapłanów o możliwości bezpośredniego wpływania na bogów poprzez ofiarę. Wierni, którym nie wystarczały skomplikowane i mało zrozumiałe praktyki, zaczęli poszukiwać innych metod osobistego kontaktu z bóstwem. I tak ok. VIII wieku p.n.e.