O człowieczeństwie Jezusa Hegel pisał następująco:Bóg umarł, bóg jest martwy [Gott ist gestorben, Gott ist tot] – jest to najstraszniejsza myśl, że wszystko, co wieczne, wszystko, co prawdziwe, nie istnieje, że w Bogu jest sama negacja; wiąże się z tym najwyższy ból, poczucie całkowitej beznadziejności, rezygnacja ze wszystkiego, co wyższe. – Ale na tym bieg spraw się nie zatrzymuje, lecz następuje teraz odwrócenie; mianowicie Bóg zachowuje się w tym procesie, a tym [procesem] jest tylko śmierć śmierci. Bóg powstaje na nowo do życia: obraca się to więc w przeciwieństwo.W zamyśle Hegla śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa daje nadzieję: nie tylko dowodzi, że Bóg jest kruchym człowiekiem odchodzącym tak jak ludzkość w niebyt; kładzie również nacisk na boskość kryjącą się w każdym człowieku. Sformułowanie „Bóg umarł” wieszczyło u Hegla nie tylko postępujące zagubienie chrześcijan w epoce nowożytnej; niemiecki filozof uważał, że śmierć Chrystusa pozwoliła znieść dystans pomiędzy Bogiem a człowiekiem.