Średniowieczni scholastycy starali się jak najprecyzyjniej oddzielać formę od treści, podobnie problem ten badano w renesansie i kolejnych epokach. Z czasem definicja ta przestała dotyczyć tylko poezji, objęła też sztuki piękne i muzykę. W niektórych okresach muzykę postrzegano wręcz tylko jako formę, nie niosącą w sobie żadnej treści. Takie formalistyczne stanowisko zyskiwało z biegiem lat coraz szerszą sławę, aż do utworzenia nurtu formalistycznego w sztuce w XIX wieku.
Zarys historii pojęcia formy w sztuce Arystoteles sprzeciwił się platońskiej teorii świata idei, doszedł do wniosku, że to w świadomości ludzkiej, podczas stykania się z przedmiotami, powstają ich idealne wzorce. Pomimo że człowiek widzi np. kilka koni, które różnią się od siebie wielkością, umaszczeniem czy innymi indywidualnymi cechami, to jednak potrafi wyciągnąć z tych obserwacji pewną część wspólną, czyli takie cechy, które sprawiają, że koń jest koniem – jego istotę. To właśnie Arystoteles uważał za formę. Oczekiwał od artystów obserwacji przyrody, aby byli w stanie pomijając cechy przypadkowe docierać do istoty rzeczy i przedstawiać je w dziełach. Dotyczyło to sztuki mimetycznej, która była dla Greków ideałem. Do tej definicji powrócił np. Piet Mondrian.