Zaczynał on swoją twórczość od bardzo dokładnego odtwarzania rzeczywistości, badał ją i stopniowo eliminował cechy przypadkowe. W końcu sprowadził cały otaczający go świat do układów linii prostych i podstawowych kolorów, analizował ich wzajemne zależności i oddziaływania – one zdaniem Mondriana okazały się być istotą rzeczywistości i dzięki nim osiągał na swych obrazach harmonię uniwersalną, którą określał jako piękno kosmiczne.
Kant forsował definicję formy jako aprioryczną, czyli jak wskazuje określenie – przyjętą z góry, opartą i uzasadnioną nie na doświadczeniu lecz na rozumowaniu. W Krytyce czystego rozumu Kant wymienia aprioryczne formy poznania: przestrzeń, czas, substancję, przyczynowość - są to stałe umysłu i za ich pomocą możliwe jest wszelkie poznanie. Jednakże w Krytyce władzy sądzenia, w której podjął się krytyki piękna, stwierdził, że wobec sztuki, twórczości, te aprioryczne formy nie obowiązują – o pięknie nie decydują stałe umysłu, lecz wyjątkowe jednorazowe uzdolnienia twórców. Dopiero następcy Kanta zbliżyli jego definicję formy do sztuki – przede wszystkim Konrad Fiedler i Heinrich Wolfflin. Według pierwszego z nich nie tylko umysł, ale i nasze widzenie ma zakorzenioną formę powszechną, kieruje się pewnymi prawami.