z nich zostało deportowanych w końcu 1941 do obozu koncentracyjnego w Mathausen).

Na początku 1944 roku feldmarszałek Erwin Rommel został dowódcą obrony Wału Atlantyckiego. Rommel uważał, że obecne fortyfikacje były zaprojektowane nieodpowiednio i natychmiast rozpoczął ich rozbudowę. Zlecił budowę betonowych schronów ogniowych nad brzegami Atlantyku, a także pogłębił pas obronny, aby wróg po wydostaniu się z plaż, został za nimi związany ogniem. Z bunkrów żołnierze mieli prowadzić ostrzał pozycji nieprzyjaciela korzystając z karabinów maszynowych, dział przeciwpancernych oraz lekkiej artylerii. Plaże zostały zaminowane i zagrodzone zasiekami. Miny były umieszczane również pod wodą, blisko brzegu. Tego typu zabezpieczenia miały na celu zniszczenie alianckich barek desantowych zanim dotrą do plaż.

Do chwili rozpoczęcia inwazji Niemcy umieścili w północnej Francji około 6 milionów min. Główne zasługi Rommla to: rozbudowa systemu do wewnątrz, zatapianie nisko położonych terenów i zastosowanie tak zwanych szparagów Rommla. Były to konstrukcje, składające się z drewnianych pali wbitych w ziemię, połączonych drutami, na których były zawieszone granaty.