W ujęciu Adama McNamary nie ma w tym sprzeczności, ponieważ memom może odpowiadać dynamiczna struktura i nie musi być w pełni logiczna. Podobnie w przypadku genetyki, wraz z postępem badań biologicznych pojęcie genu zaczęło się rozmywać.

Daniel Dennett wskazuje na szereg innych zastrzeżeń wobec memetyki: wobec stosowanej analogii genetycznej nie można mówić o allelach i loci memów; brak nowych spostrzeżeń i wyjaśnień dotyczących kultury, brak możliwości wyjaśnień cech kulturowych dzięki memom; lamarckowski charakter ewolucji kulturowej nie pozwala wobec niej zastosować podejścia darwinowskiego; charakter przekazu treści kulturowych nie jest wierny i dyskretny (cyfrowy). Odnosząc się do tych zarzutów, Dennet broni podejścia memetycznego. Jako dyskretne i wiernie przekazywane jednostki informacji kulturowej wskazuje słowa, które według niego są strukturami informacyjnymi określającymi sposoby działania. Innymi strukturami mogą być ułożone na skalach dźwięki, czy „alfabet” tańca, na który składają się poszczególne ruchy. W odróżnieniu od transmisji genów przekaz kulturowy wymaga interpretacji i rozumienia, a nie tylko bezmyślnego powielania, które może także się zdarzać.