mjr Mosze Peled, który zdecydował, że armia potrzebuje pojazdów zdolnych wytrzymać ostrzał nowoczesnej amunicji przeciwpancernej. Używany dotychczas na Szotach i Magachach pancerz reaktywny Blazer był już przestarzały. Uznano zatem, że projekt Merkawy ma stać się priorytetem, a sam Tal koordynował dalsze prace nad projektem.
Tal analizował konstrukcje czołgów używanych w NATO oraz w Układzie Warszawskim. Wszystkie spełniały wymagania europejskiego teatru działań wojennych. Izraelczycy potrzebowali jednak stabilnej konstrukcji, zapewniającej maksymalną ochronę załodze, tak samo w terenie górskim, jak i na obszarze pustynnym. W ten sposób zaprojektowano czołg o unikalnych rozwiązaniach. Wieża oraz przedział bojowy usytuowane zostały z tyłu pojazdu. Z przodu konstrukcji znalazł się silnik, co miało chronić załogę przed frontalnym ostrzałem. Umożliwiało to jednocześnie łatwy dostęp do silnika i pozwalało na jego szybką wymianę. W Merkawie zastosowano wieżę w kształcie klina oraz kadłub o niskim profilu, aby ułatwić rykoszetowanie pocisków. Siłę ognia miała zapewnić zmodyfikowana armata czołgowa M68 o kalibrze 105 mm. Czołg przy odpowiednio opróżnionym przedziale amunicyjnym pozwalał również na transport drużyny desantu.