Dodatkowo w samym dowództwie sił konfederackich dochodziło do tarć między oficerami. Ostatecznie Dumouriezowi udało się zebrać całą armię konfederatów na jednym z pagórków położonych na południe od miasta. Pozycje na prawym skrzydle zajął regiment huzarów gen. Szyca, którego zadaniem było niedopuszczenie, aby nieprzyjaciel okrążył siły polskie. Centrum tworzył oddział strzelców, a lewe skrzydło kawaleria.

Atak wojsk carskich nastąpił od południa z rejonu wsi Palcza. Na sam widok Rosjan polska piechota stojąca w centrum szyku rzuciła się do ucieczki. Tymczasem ustawiona na lewym skrzydle kawaleria konfederacka, wykonując niefortunnie manewr okrążenia sił Suworowa, starła się z wrogą kawalerią. Tak samo jak wcześniej piechota, tak teraz jazda, zaledwie ujrzawszy Rosjan, rzuciła się do ucieczki. A próbujących ją zatrzymać oficerów bądź stratowała, bądź zarżnęła. Taki los spotkał m.in. księcia Kajetana Michała Sapiehę i Antoniego Orzeszkę (obaj mają epitafium w bazylice o. bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej). Równie niechlubnie zachował się regiment huzarów gen. Szyca, który chcąc wesprzeć uciekające już centrum ruszył na Rosjan, jednak jego siły po oddaniu jednej salwy (która nie wyrządziła żadnej krzywdy wojskom carskim) załamały się. Rosjanie, widząc uciekających konfederatów, rzucili się do pościgu. Udało im się zabić ok.