Piąty rozbił się w płomieniach po lewej stronie.
Trasy końcowego podejścia prowadziły Japończyków przez zasłonę ogniową niemal bezpośrednio nad niszczycielem „USS Knapp” i około 2500 jardów na prawej burcie przed dziobem „USS North Carolina”, który kontynuował ostrzał tak długo, jak tylko mógł. (Niszczyciel „USS Knapp” zgłosił później jednego zabitego, kilku rannych oraz pewne uszkodzenia konstrukcyjne). Żaden z samolotów atakujących z przodu nie został zestrzelony przez osłonę. Przebiły się przez ogień osłony w odległości od 1400 do 1800 metrów od Lexingtona i choć natychmiast znalazły się pod ostrzałem wszystkich dostępnych broni automatycznych, wszystkie pomyślnie przedarły się przez ogień przeciwlotniczy i dotarły do punktów zrzutu. Zaobserwowano, jak cztery torpedy uderzyły w wodę po lewej burcie, w odległości od 700 do 900 metrów. Na szczęście Lexington już skręcał w lewo, mając ster ustawiony pod kątem piętnastu stopni, wykonując awaryjny manewr, nakazany przez dowódcę grupy zadaniowej, w której okręt płynął i do której należał (Task Group 58.3). Natychmiastowe zastosowanie awaryjnego skrętu steru w lewo szybko skierowało dziób statku bezpośrednio w stronę torped. Pełne skręcenie steru w prawo w odpowiednim momencie ustabilizowało okręt na kursie równoległym.