Wietnam musiałby ulec.

Podobnie rzecz miała się z jego następcą. Tự Đức, który wstąpił na tron po śmierci ojca w 1847 roku wierzył, że Wietnam ocalić może przed Europejczykami jedynie trwałość instytucji feudalnych. Dążąc do wyeliminowania za wszelką cenę chrześcijaństwa popadł w otwarty konflikt z Francuzami, którzy właśnie dokonywali ostatnich przymiarek podboju jego kraju. Krótkowzroczność Tự Đứca uczyniła zeń ostatniego władcę niepodległego Wietnamu.

Swój pierwszy edykt antychrześcijański ogłosił w 1848 roku na wieść o obaleniu monarchii Ludwika Filipa, drugi zaś w 1851, kiedy to Ludwik Napoleon, trzy lata wcześniej wybrany prezydentem, dokonał zamachu stanu i ogłosił się cesarzem. Tự Đức uznał francuskie przewroty pałacowe za objaw słabości.

Ogłosił, że wietnamscy katolicy mają być piętnowani na prawym policzku ideogramami tả đạo (左道, „nieprzyjazny”), a ich majątki ulec konfiskacie. Europejscy misjonarze mieli być tępieni bez litości, a miejscowi zabijani. Wyznaczono wysokie nagrody za schwytanie księży. Akcja przyniosła śmierć wielu katolikom (europejskich księży topiono, a wietnamskich ćwiartowano), ale równie wielu uniknęło złego losu przekupując funkcjonariuszy mandaryńskiej administracjiS.Karnow, s.71..