Syfaks zbiegł do Numidii, a Hazdrubal wycofał się do Kartaginy mając zaledwie 2 tysiące piechoty i 500 konnych. W Kartaginie wybuchła panika, część senatorów wystąpiła z propozycją podjęcia rozmów pokojowych z Rzymem, ale większość, skupiona wokół klanu Barkidów, optowała za wojną. W ciągu miesiąca udało się zebrać rozproszone wojska, sprowadzić ponownie Syfaksa i zaciągnąć kilka tysięcy najemników celtyberyjskich. W tej sytuacji doszło do bitwy nad rzeką Bagradas, którą Scypion rozpoczął swym ulubionym sposobem, tj. uderzeniem na stojącą na skrzydłach konnicę numidyjsko-punicką, która z miejsca poszła w rozsypkę. Zacięcie bronili się natomiast Celtyberowie. Zostali jednak otoczeni i wybici niemal do nogi.
Teraz Laeliusz i Masynissa ruszyli w kawaleryjski pościg za Syfaksem i dopadli go nim zdołał dotrzeć do Cirty, stolicy Numidii. Ranny Syfaks został zakuty w kajdany i obwożony po numidyjskich miastach, które kolejno poddawały się Masynissie. Ostatecznie były król Numidii został odesłany do Rzymu, gdzie w więzieniu spędził swe ostatnie lata.