Nie mogli prowadzić wojen bez zgody Rzymu, a ponadto zmuszeni zostali do zapłacenia gigantycznej kontrybucji 10 tysięcy talentów srebra w ciągu 50 lat oraz musieli wydać Rzymowi cała swoją flotę z wyjątkiem 10 okrętów strażniczych i dać zakładników jako rękojmię wypełnienia wynikających z traktatu warunków. Poczynań Kartaginy w Afryce miał pilnować Masynissa król Numidii, który wspomagał Scypiona w bitwie pod Zamą.

Tak opisuje Polibiusz (XV,18) warunki traktatu zamykającego drugą wojnę punicką: Mogą Kartagińczycy zatrzymać w Afryce te miasta, które posiadali przed wydaniem tej ostatniej wojny Rzymowi, a także kraj dawny, bydło, służbę i resztę mienia, zobowiązują się naprawić Rzymowi wszelkie szkody, muszą wydać jeńców i zbiegów wojennych z całego okresu wojny, wydać wszystkie okręty wojenne z wyjątkiem 10 trier, podobnie słonie. Wojny nie wypowiadać nikomu poza Afryką w ogóle, a w Afryce tylko za zgodą Rzymian. (...) cokolwiek należy do króla Masynissy lub jego przodków w obrębie granic jakie im zostaną wskazane, oddać Masynissie (...) dostarczyć wyżywienie dla wojska rzymskiego na trzy miesiące i płacić mu tak długo żołd, aż z Rzymu nie nadejdzie odpowiedź co do warunków pokoju. Wypłacić Rzymowi dziesięć tysięcy talentów w ciągu lat pięćdziesięciu, ratami po 200 talentów eubejskich rocznie.