W 148 roku zmienili się konsulowie. Wcześniejszą parę zastąpili K. Pizon Cezoninus i L. Hostyliusz Mancynus. Zaniechali oni ataków na miasto, a zajęli się plądrowaniem kartagińskiego zaplecza i tym samym usiłowali zmusić głodem Kartaginę do uległości, jednak bezskutecznie. Próbowano zdobyć miasta nadmorskie dochowujące wierności swej stolicy, skąd słano dla niej materiały i posiłki potrzebne do prowadzenia wojny. Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Nie zdobyto żadnego grodu. Na wieść o nowych klęskach w Rzymie zawrzało. Postanowiono szybko zakończyć przedłużający się konfliktA. Krawczuk, s. 124..

Emilianus konsulem W tym celu wybrano konsulem zdolnego arystokratę Scypiona Emiliana, który udowodnił wcześniej swoją odwagę. Zwerbowawszy nowe legiony Emilian wyruszył pod Kartaginę. Przybywszy pod miasto szybko zaprowadził porządek w zdemoralizowanej armii i przystąpił do działania. Odniósł od razu duży sukces. Zdobył przedmieścia Kartaginy. Szybko je jednak opuścił, albowiem na obszarze pełnym sadów, zarośli i płotów rzymskie legie mogły ulec rozproszeniu, a na dodatek przy nieznajomości przejść wpaść w zasadzkę. Scypion zablokował całkowicie miasto od strony lądu budując na przesmyku obóz warowny, a kartagiński port zamknął gigantyczną tamą.