Dzięki tym wynikom został powołany przez Mikę Kojonkoskiego do norweskiej kadry narodowej w skokach narciarskich na sezon 2006/2007. Nie był jednak przewidywany do startu w inauguracyjnym konkursie Pucharu Świata w Ruce – dopiero na cztery dni przed rozpoczęciem sezonu zastąpił wcześniej powołanego Tommy Ingebrigtsena. W debiutanckim występie zajął 3. miejsce, przegrywając jedynie z Arttu Lappim i Simonem Ammannem. Konkurs rozegrany był jednak w niestabilnych warunkach atmosferycznych (tylko dwóch zawodników z czołowej „15” poprzedniego sezonu zdobyło tego dnia punkty), przez co wielu zbagatelizowało wyczyn Norwega. W kolejnych konkursach sezonu 2006/2007 utrzymywał wysoką formę, wygrywając łącznie cztery konkursy. Odniósł zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. Stał się tym samym drugim skoczkiem w historii, któremu udało się wygrać ten turniej w pierwszym starcie (poprzednim był Risto Laakkonen w 1989). W Pucharze Świata do samego końca sezonu walczył o końcowy triumf z Adamem Małyszem, zajmując ostatecznie drugie miejsce. Nigdy wcześniej debiutant nie zajął w klasyfikacji końcowej tak wysokiej lokaty. Podczas mistrzostw świata w Sapporo nie udało mu się zdobyć medalu w konkursach indywidualnych. Zajął 7. miejsce na skoczni K-90 i 14. miejsce na skoczni K-120. Zdobył natomiast srebrny medal w konkursie drużynowym.