Pomimo tego przez następne 3 miesiące nie złożono żadnej ofiary z człowieka.
W mieście sytuacja była jednak napięta, co było po części spowodowane nieobecnością Cortésa. Kolejne oddziały Hiszpanów wylądowały, a ich dowódca Narvaez miał przejąć tymczasowo stanowisko Hernana. Niedługo potem zastępca Corteza, Pedro Alvarado, dokonał rzezi kilkuset Indian, gdy dowiedział się o domniemanym planowaniu ataku na Hiszpanów.
Gdy Cortés powrócił, musiał stawić czoła atakowi Indian, postanowił wyprowadzić do atakujących Montezumę, aby ten powstrzymał napastników. To jednak się nie udało, a władca Azteków umarł raniony kamieniem w głowę przez jednego ze swoich poddanych. Wtedy Hiszpanie postanowili uciekać przez rzekę, gdyż wszystkie mosty zostały zburzone. Podczas ucieczki zginęła połowa armii Cortésa, zaś hiszpańscy jeńcy zostali złożeni w ofierze.
Cortés nie chciał jednak opuścić Meksyku, nakazał się wycofać na tereny Indian Tlaxcala, a potem z ich pomocą udać się do Tenochtitlán. Tydzień później musiał stawić czoła azteckiej armii pod Otumbą, której nie mogli ominąć. Pomimo ponad dwudziestokrotnej przewagi, Aztekowie nie odnieśli zwycięstwa, co było tym dziwniejsze, że konkwistadorzy mieli jedynie kolczugi i miecze.