Oficjalnym powodem do zbrojnej interwencji stało się przywrócenie władzy Zbigniewowi nad utraconymi ziemiami.
Wojska niemieckie wyruszyły z Erfurtu na początku sierpnia zaraz po odrzuceniu ultimatum przez polskiego księcia, którego odmowa wyrażała się słowami bacz zatem, komu grozisz, jeśli chcesz wojować, znajdziesz wojnę.
Henryk ze swoim wojskiem maszerując przez Miśnię i Łużyce, wkroczyły na polską ziemię w okolicach Krosna Odrzańskiego, stanowiącego jeden z elementów polskich umocnień. Zatrzymał się tam czekając na posiłki z Czech dowodzone przez księcia Świętopełka. W tym czasie prowadził rozpoznanie okolicy i sił polskich, wysyłając między innymi oddział w kierunku Lubusza. Rozpoznanie przeprowadzone przez wojska cesarskie nie wykazało dogodnych warunków do szybkiego przełamania obrony. Niepowodzeniem zakończyła się również próba uchwycenia przeprawy w rejonie Lubusza. Zrezygnowawszy z przeprawy oraz wobec braku wsparcia czeskiego oraz trudności terenowych Henryk V zdecydował o zmianie kierunku marszu i ruszył na południowy wschód w górę wzdłuż lewego brzegu rzeki Odry.