Obrońcom zaczynała się kończyć amunicja. Meksykanie wybili kilka dziur w murach i wrzucili do środka płonące wiązki słomy.

Około godziny 17.00 obrońcy mieli już tylko 12 ludzi i mimo tego ponownie nie przyjęli oferty kapitulacji. Meksykanie przypuścili zmasowany atak na hacjendę. Po godzinie zaciętej walki Maudet i 5 mogących się jeszcze utrzymać na nogach legionistów zabarykadowało się w stajni. Pozostałą część hacjendy została zdobyta przez meksykańskich żołnierzy. Na polu walki pozostał podporucznik Maudet i pięciu jego ludzi: kapral Maine oraz legioniści Cateau, Wensel, Constantin, Léonhard. Każdy z nich zachował po jednym naboju i bagnet na broni. Na rozkaz ustawili się plecami do ściany ogrodzenia, odpalili z broni i rzucili się z bagnetami na przeciwnika. Maudet i 2 legionistów zginęli jak tylko wybiegli ze stajni. Trzech pozostałych Francuzów stanęło do siebie plecami – nastąpił końcowy atak. Maine wraz z dwoma kolegami mieli być zmasakrowani, gdy oficer meksykański uratował ich krzycząc «Poddajcie się!» - «Poddamy się, jeżeli pozwolicie nam opatrzyć naszych rannych i pozwolicie zachować nam broń» Ich bagnety nadal były groźnie skierowane w stronę wroga.