W 2006 wziął udział w „Dniu Stron Ojczystych” organizowanym przez Związek Wypędzonych. W swoim przemówieniu przypomniał, że to Niemcy ponoszą odpowiedzialność za śmierć od pięciu do sześciu milionów polskich obywateli w okresie okupacji, a także za deportacje i wysiedlenia Polaków w czasie II wojny światowej. Stwierdził, że w stosunkach polsko-niemieckich nie ma miejsca na wzajemne roszczenia materialne, a także poparł odcięcie się związku od działań Powiernictwa Pruskiego. W 2007 w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” stwierdził m.in., że nie uważa się za wypędzonego, a wypędzeni zostali Polacy, w których domu zakwaterowano następnie jego rodziców.

W 2008 ogłosił wstrzymanie się z podpisaniem ratyfikacji traktatu lizbońskiego do czasu rozstrzygnięcia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w przedmiocie jego zgodności z ustawą zasadniczą. Ostatecznie dokument ten zatwierdził we wrześniu 2009.