W 1692, gdy książę Sabaudii Wiktor Amadeusz II najechał francuski Delfinat, Philis de La Charce zorganizowała sprawny ruch oporu i stanęła na czele oddziałów ludowej milicji. Według legendy, konno, ubrana w strój amazonki, z pistoletami u siodła i szpadą w ręku miała objeżdżać terytorium Diois i Baronnies, rozdając chłopom broń. Wystawiała posterunki ostrzegawcze, kazała wznosić barykady w strategicznych punktach górskich dróg, burzyć mosty i niszczyć promy na rzece Durance. Następnie na czele zbrojnych oddziałów miała rozbijać mniejsze oddziały wroga, wyprzeć go poza przełęcze Cabre i Montclus i – stale nękając partyzanckimi atakami – zmusić do cofnięcia się do Gap. Działania te uzyskały wysoką ocenę ze strony dowódców francuskiej armii.

Niestety, nie zachowały się w archiwach żadne materiały potwierdzające tę wersję wydarzeń. Historycy przypuszczają, że Philis de La Charce, na czele służby z zamku Montmorin i okolicznego chłopstwa, stawiła jedynie zbrojny opór grasującym w okolicy, źle opłacanym, zaciężnym oddziałkom hiszpańskim i niemieckim w służbie księcia Sabaudii. Samo zwycięstwo mogło być niewielkie, lecz efekt psychologiczny – ogromny. Dzięki dobrym stosunkom na dworze królewskim (m.in. markiza de Sévigné, Antoinette Des Houlières) i na dworze księżnej de Nemours, Philis urosła do rangi bohaterki Delfinatu.