Zupełnie inne w wyrazie są portrety kanoniczne wykonane w Rzymie. August pragnął pokazać się poddanym jako dzielny wódz i człowiek pobożny. Stąd jego posągi ukazujące Augusta – naczelnego wodza i Augusta – najwyższego kapłana.
W połowie I w., pod wpływem wschodnich obyczajów, zmienił się sposób portretowania cesarzy. Już za życia mógł być ukazany pod postacią boską. Jednak nie każdy władca korzystał z tego przywileju. Cesarz Klaudiusz nakazywał pokazywać swoją twarz realistycznie. Znany jest jego pomnik ukazujący postać młodzieńca z głową starego człowieka. Klaudiusz-Jowisz łączy ze sobą cechy portretów werystycznych (wzorowanych na maskach pośmiertnych, podkreślających fizyczne cechy związane z podeszłym wiekiem) z powszechnym przedstawianiem panujących pod postacią bogów. Rzeźba ta znajduje się w zbiorach Muzeum Watykańskiego. Od tego momentu w portretach cesarzy przeplatają się ze sobą konwencja i weryzm. Jedynie kobiety z otoczenia panujących mają niezmiennie młode twarze o regularnych rysach i staranne, wyszukane fryzury. Szczególnie podczas rządów Flawiuszów malarskie ujęcie postaci ujawniało się miękko modelowanymi liniami szat, starannym opracowaniem najdrobniejszych detali fryzur, które w tym okresie nakazywały nosić spiętrzone loki z przodu głowy (tzw. "gniazdo os" lub "gniazdo pszczół").