Do rywalizacji powrócił na US Open, odpadając w 3 rundzie z Tommym Robredo.

Pod koniec września zawodnik francuski wygrał pierwszy turniej ATP World Tour, w Bangkoku, po zwycięstwie w finale z Novakiem Đokoviciem 7:6(4), 6:4. Miesiąc później osiągnął półfinał w Lyonie, ulegając Julienowi Benneteau. Drugi tytuł Francuz zdobył w zawodach ATP Masters Series w Paryżu, pokonawszy tenisistów klasyfikowanych w czołowej trzydziestce rankingu. W 2 rundzie był lepszy od Radka Štěpánka, w następnej od Novaka Đokovicia, w ćwierćfinale wyeliminował Andy’ego Roddicka, w półfinale Jamesa Blake’a, a w finale wynikiem 6:3, 4:6, 6:4 Davida Nalbandiana.

Na koniec sezonu zakwalifikował się do turnieju Tennis Masters Cup w Szanghaju. Tsonga przegrał 2 pojedynki w grupie, z Nikołajem Dawidienką i Juanem Martínem del Potro, co pozbawiło go szans udziału w półfinale, chociaż w ostatnim meczu pokonał Novaka Đokovicia.

Sezon ukończył jako 6. zawodnik na świecie.