założono w Bytomiu cmentarz ewangelicki.

W wyniku poplebiscytowego rozgraniczenia Górnego Śląska Bytom pozostał w Niemczech, wobec czego przybyło do tego miasta wiele rodzin ewangelickich z terenów wcielonych do Polski.

Z kolei w 1945 r., gdy Bytom znalazł się w granicach Polski, większość ewangelików, którzy przetrwali wojnę, opuściła miasto. Po przejściu frontu parafia wznowiła działalność, mimo że Kościół przejęli katolicy, a następnie na powrót Zakon Braci Mniejszych. Pomimo trwających do dzisiaj starań parafii nie udało się go ewangelikom odzyskać, a nabożeństwa przez cały czas odbywają się w kaplicy. Większość pozostałego majątku również została w tym okresie ewangelikom odebrana.

Pierwszym po II wojnie światowej proboszczem pozostałej w Bytomiu społeczności ewangelickiej był ks. Henryk Wegener-Wojnowski, więzień obozów koncentracyjnych m.in. Sachsenhausen i Dachau.

Próby odzyskania kościoła parafialnego Kościół św. Wojciecha w Bytomiu tuż po zakończeniu II wojny światowej był przedmiotem szczególnego konfliktu międzywyznaniowego. 1 maja 1833 r. miasto Bytom sprzedało opuszczony kościół parafii ewangelickiej. Natomiast 2 sierpnia 1945 r. Starostwo Grodzkie w Bytomiu wbrew aktowi własności powierzyło obiekt przedstawicielowi Kościoła rzymskokatolickiego, ks. Zygmuntowi Staniszewskiemu.