mikroorganizmy żyjące w nieczyszczonych przewodach wentylacyjnych), powietrze zewnętrzne (np. zanieczyszczenia chemiczne powietrza w dużych aglomeracjach miejskich) albo samo użytkowanie pomieszczeń (np. gotowanie, palenie tytoniu czy też nieprzestrzeganie zasad higieny osobistej). Prof. Fanger założył, że jeżeli związki chemiczne występujące w powietrzu wewnątrz budynków są poniżej dopuszczalnych poziomów, to ich rodzaj nie ma znaczenia przy określeniu komfortu użytkownika. Zanieczyszczeń jest zbyt dużo, aby rozpatrywać każdy z nich oddzielnie. Drugim założeniem było, że emisje "zapachowe" od różnych substancji zawsze się dodają. Do określenia poczucia komfortu posłużono się sprawdzonym już wskaźnikiem PPD – procent ludzi niezadowolonych.

Ocena zanieczyszczenia Pomiar zanieczyszczenia powietrza można wykonać za pomocą czujników i urządzeń technicznych (spektrometry absorpcji w podczerwieni, spektrometry masowe, chromatografia gazowa). Takie rozwiązanie, oprócz wysokich kosztów, obarczone jest dużym błędem – czujniki mierzą stężenie jednego związku, podczas gdy w powietrzu może byś ich kilkaset. Ponadto inżynierowie mieli problem z interpretacją wypływu wielkości pomiarowych na reakcję człowieka. Zespół prof. Fangera zaproponował zastosowanie oceny subiektywnej – oceny wystawionej przez ludzi.