Z racji tego, że Kinney doznał złamania ręki na miesiąc przed startem procesu nagrań, do studia początkowo ściągnięto perkusistę Mother Love Bone, Grega Gilmore’a, lecz Jerden nie był zadowolony ze wspólnych efektów, ponieważ muzyk miał problem z rytmem synkopowym. Champagne zaprosił do studia Matta Chamberlina. „Po około tygodniu wspólnych prób Alice i Matta Dave stwierdził, że to wspaniały bębniarz, lecz nie jest to typ perkusisty pokroju Seana, który jest bardziej zacięty i «thrashowy». Naszą wspólną rozmowę podsłuchał Sean, który był w pokoju kontrolnym tuż obok. Wstał, udał się do studia warsztatów, gdzie z pomocą piły ściągnął gips ze swojej ręki, po czym wrócił i powiedział tylko: «możemy zaczynać». Podziwiałem go, bo za każdym razem, kiedy mocniej uderzał, widziałem na jego twarzy ogromny grymas bólu. To było całkowicie szalone” – wyznał Champagne. Aby częściowo uśmierzyć doskwierający ból, Kinney zanurzał rękę w wiadrze z lodem. Jerden przyznawał, że cały proces nagrań przeszedł sprawnie, ponieważ utwory były dobrze opracowane w momencie rozpoczęcia sesji i nie wymagały większych poprawek. W porównaniu do wersji zamieszczonych na albumach demo producent zdecydował się na zwolnienie i obniżenie tempa utworów. „To naprawdę pomogło rozwinąć dźwięk Alice.