Na emigracji Teodor Jełowicki kontynuował studia muzyczne w Paryżu, m.in. u Juliana Fontany, przyjaciela i kolegi Chopina. Pomagał finansowo młodym muzykom, zwłaszcza emigrantom z kraju. Wspierał również Polską Misję katolicką prowadzoną przez oo. Zmartwychwstańców, Zakład św. Kazimierza, gdzie był członkiem Komitetu Panów tego zakładu, oraz Bibliotekę Polską.

Jesienią 1871 roku wybrał się do Lwowa w celu kupna majątku na Podolu, ale wrócił widząc, że „nie lepiej tam, jak we Francji”. W 1873 został członkiem Towarzystwa Historyczno-Literackiego obok stryjecznego brata, ks. A. Jełowickiego. Zbliżył się szczególnie do Cypriana Norwida, któremu wydatnie pomagał w czasie pobytu poety w Zakładzie św. Kazimierza. Norwid, w dowód wdzięczności ofiarował mu album z własnoręcznymi szkicami, akwarelami i akwafortą. Kiedy poeta zmarł, Teodor Jełowicki złożył 400 franków na koszty jego pogrzebu.