W okresie bezkrólewia po śmierci Augusta II Niemiryczowie trzymali stronę Stanisława Leszczyńskiego, za co po powrocie męża z elekcji oboje małżonkowie zostali najechani przez oddział wojska pułkownika Samuela Łubkowskiego, zmuszeni do zapłacenia znacznej sumy i po tygodniu trzymania w areszcie, przewiezieni zostali do tłumaczenia się przed regimentarzem. Uniewinnieni w 1734, protestowali w grodzie lwowskim przeciwko doznanej krzywdzie. Być może z tą sprawą wiąże się sprawa w Trybunale Lubelskim, która mimo przegrania, była powodem napisania przez nią pochwały sędziów Trybunału.
Niemiryczowie posiadali zaopatrywaną w nowości bibliotekę. Oboje parali się literaturą. Antonina już około 1750. była znaną poetką. Szybko zdobyła uznanie Józefa Aleksandra Jabłonowskiego, Józefa Andrzeja Załuskiego i Jana Daniela Janockiego za czystość i wdzięk polszczyzny.
Utrzymywała korespondencję z Franciszką Urszulą Radziwiłłową, chociaż wyraźnie różniła się od niej gustem;