Alviano 14 maja stawił czola Francuzom pod Agnadello, żądając jednocześnie od swego kuzyna posiłków. Zamiast wzmocnienia otrzymał rozkaz unikania bitwy i marszu w kierunku, w którym podążyły siły Niccolò Pitigliano. Alviano zlekceważył te rozkazy i przystąpił do walki z dwukrotnie silniejszym przeciwnikiem. Skutkiem tego jego armia została otoczona i zniszczona.
Pitigliano uniknął walki z armią Ludwika XII, jednak wśród jego wojsk najemnych na wieść o klęsce armii dowodzonej przez Alviano od rana następnego dnia zaczęły szerzyć się dezercje. Zmusiło go to do wycofania się z resztkami weneckiej armii do Treviso.
Wenecki upadek był całkowity, a Ludwik XII bez większego oporu poszerzał swą strefę okupacyjną sięgając daleko na wschód, aż do Brescii. Główne miasta, które wolne były jeszcze od francuskiej okupacji, jak Padwa, Werona i Vicenza, na skutek odwrotu Pitigliano pozostawione zostały bez obrony. Wraz z pojawieniem się wysłanników cesarskich na terytoriach weneckich natychmiast poddały się Maksymilianowi I.
Papież Juliusz II obłożywszy w międzyczasie Wenecję interdyktem, który ekskomunikował wszystkich obywateli Republiki, dokonał inwazji na prowincję Romania i z pomocą nowego członka ligi, księcia Ferrary, obległ Rawennę.