W ten sposób zniweczył zamiary zaborców, którzy prochy tych kapłanów pochowali w zbiorowej mogile i nad nią zrobili drogę, aby zginął ślad i nie oddawano im hołdu jako bohaterom narodowym, za: , na cmentarzu PowązkowskimPiotr Czartoryski-Sziler, id. Ksiądz Sarbiewski został pochowany pod kościołem OO. Jezuitów przy ulicy św. Jana. W XIX wieku jego prochy zostały przeniesione do podziemi kościoła OO. Pijarów przy ulicy Długiej, a stamtąd, na rozkaz władz zaborczych, zabrane do wspólnej mogiły na Powązkach. (miejsce nieoznakowanej, zbiorowej mogiły o.o. pijarów i jezuitów, znajdujące się pod cmentarna alejką między kwaterami 7 i 9 ok. 8 kroków tj. ok. 6 m od ściany zakrystii kościoła)Spoczywający w ziemi pijarzy. Od lewego krańca ściany zamykającej zakrystię kościółka powązkowskiego, licząc osiem kroków w linii prostej w głąb cmentarza, spoczywają w ziemi kości Stanisława Konarskiego, Onufrego Kopczyńskiego i wielu jeszcze innych zasłużonych dobrze krajowi pijarów. Nie ma tu najmniejszego śladu dla uwiecznienia ich pamięci, przechodzi nawet tędy żwirowa droga, którą z kościoła przenoszą do grobowisk ciała zmarłych na cmentarz. O tych więc, których prochy depczemy bez należnej czci, szczegółowo teraz opowiemy.