Przyjęcie przez władcę imienia boga nie oznaczało jednak utożsamienia go z tym bogiem, ale przejawianie się we władcy siły bóstwa. Nie oznaczało również przypisania czynom władcy sankcji boskiej.

Kult władców nie pokrywał się w pełni z kultem bogów. Pozbawiony był bowiem jego podstawowej cechy: obrzędów. Także ofiary składane były hyper – za władcę do bogów, a nie do władcy. Modlitwy, jeśli kierowano do władcy (choć z reguły kierowano je do bogów w intencji króla), nie zawierały konkretnych próśb. Ważny był polityczny aspekt kultu władców. Był on próbą określenia miejsca władcy w nowym układzie politycznym, a także czynnikiem unifikacyjnym państw hellenistycznych.

Geneza kultu władców hellenistycznych thumb|right|200px|Gemma (tzw. Kamea Gonzaga) przedstawiająca Ptolemeusza II i jego żonę Arsinoe.

Powstanie kultu władców hellenistycznych jest sprawą dyskutowaną.