Około 1851 wyjechał do Warszawy. Miał wówczas piętnaście lat. Początkowo pracował w banku w Warszawie u Henryka Toeplitza jako goniec. Jednocześnie uczęszczał do warszawskiego gimnazjum. Po zakończeniu pracy w banku pracował w administracji dóbr ziemskich na Podolu. W 1851 roku porzucił judaizm i przeszedł na kalwinizm.

Gdy miał 19 lat udał się do pracy w Petersburgu. Pracował tam początkowo w młynie parowym, a następnie zajął się budową kolei jako przedsiębiorca, początkowo jako poddzierżawca, prowadząc roboty budowlane związane z linią warszawsko-petersburską, zbudował m.in. stację kolejową w Petersburgu. Prowadząc budowy kolejowe zdobył znaczny majątek, który pozwolił mu po powrocie do kraju założyć w 1862 własny dom bankowy. Ale przedtem, zdając sobie sprawę z własnego braku obycia i wykształcenia, a będąc człowiekiem obrotnym, sprytnym i przewidującym, postanowił wyjechać na jakiś czas za granicę, aby się poduczyć, nabrać ogłady, nawiązać nowe znajomości w sferach nie tylko biznesowych. Studiował na uczelniach niemieckich, od 1860 przez pewien czas na uniwersytecie w Berlinie, nie wiemy jednak nic o ukończonych studiach. Wrócił jako młody, dobrze ułożony człowiek. Wkrótce nawiązał znajomość z uchodzącą za prawdziwą piękność Emilią, córką doktora Henryka Kronenberga, lekarza w Moskwie.