Naczelny Wódz Edward Śmigły-Rydz wydał wobec powyższego rozkaz przekroczenia granicy polsko-rumuńskiej i polsko-węgierskiej przez wszystkie oddziały Wojska Polskiego. Nastąpił również masowy exodus ludności cywilnej, pragnącej schronić się przed agresorami. Pomimo że oddziały sowieckie w pierwszej kolejności starały się obsadzić granice, by uniemożliwić ewakuację Wojska Polskiego, indywidualne ucieczki trwały do końca 1939 r. – stałego obsadzenia granicy przez pograniczne wojska NKWD.

Jeden z oficerów polskich sil zbrojnych, wycofujących się na Węgry, we wrześniu 1939, zanotował nastepujacą scenę:

W konsekwencji na Węgrzech znalazło się ponad 140 000 polskich uchodźców cywilnych i wojskowych, w tym wiele dzieci. Rząd węgierskiego hr. Pála Teleki i komisarza rządowego ds. uchodźczych dr. Józsefa Antalla seniora, Polacy umieszczeni w obozach dla internowanych mogli je swobodnie opuszczać. Wojskowi byli w sposób zorganizowany (akcja o kryptonimie „Ewa”) ewakuowani przez funkcjonujące poselstwo polskie poprzez Jugosławię i Włochy do Polskich Sił Zbrojnych we Francji, wielu uchodźców robiło to na własną rękę. Z obozów położonych w pobliżu granicy z Jugosławią (Gyékényes, Csurgó, Babócsa, Barcs i innych) do wiosny 1940 r.