Tydzień później podczas zawodów w austriackim Hochfilzen Jaroszenko trzykrotnie stawał na podium. Na początku wygrał swoje pierwsze zawody indywidualnie, zwyciężając w sprincie. Dzień później w biegu pościgowym zajął drugie miejsce, a następnie powtórzył swój wyczyn w sztafecie. Dzięki bardzo dobrej postawie Jaroszenko przesunął się w klasyfikacji generalnej PŚ na najwyższe w karierze, drugie miejsce.

Kolejnym startem był bieg indywidualny, który podobnie jak na początku sezonu nie zakończył się dla Rosjanina pomyślnie. Pięć razy nie trafił do tarczy i zajął odległe dwudzieste piąte miejsce. W sprincie było już lepiej, Dmitrij dobiegł do mety na drugim miejscu, a dzień później kolejny raz w karierze wygrał z kolegami sztafetę.

W następnych zawodach w niemieckim Oberhofie Jaroszenko zajął drugie miejsce w sztafecie oraz szóste w sprincie. W biegu masowym otarł się o podium zajmując czwarte miejsce.