Zapoznał się z dokumentacją i zapalił się do realizacji projektu. Mówi się, że przybył do nieznanego sobie miasta, poznał rozpaczliwą sytuację jego mieszkańców i zaangażował się bez reszty w ich sprawę. Przekonał zarząd miasta, że mimo niewystarczających finansów prace można rozpocząć w ramach środków posiadanych przez miasto i niewielkiej pomocy rządowej. Pod warunkiem, że rozpocznie się je od budowy kanalizacji, która wymagała mniejszych nakładów a dawała konkretne efekty w kolejnym roku. Zwłaszcza, że z dostarczaniem mieszkańcom i fabrykom wody jakoś sobie radzono, natomiast nierozwiązane a nader pilne było usuwanie ścieków z ulic i rzek.

Został naczelnym inżynierem Wydziału Kanalizacji i Wodociągów m. Łodzi. Od początku 1925 pod jego kierownictwem rozpoczęto roboty kanalizacyjne. W ciągu 8 lat niezwykła energia, zdolności organizacyjne i pracowitość inż. Stefana Skrzywana spowodowały, że skanalizowano śródmieście miasta oraz zbudowano i uruchomiono pierwszą oczyszczalnię ścieków na Lublinku.