Swoją opowieść kończy autor cytatem z Owidiusza: Wszak prawem jest najsprawiedliwszym, gdy sprawców zbrodni ich własna zbrodnia zabija.

Relacja Długosza Według Długosza do morderstwa doszło już po zabiciu smoka przez Kraka ojca. Po śmierci ojca, młodszy z synów, który u Długosza nosi imię Lech, z żądzy władzy i z zazdrości zabił swojego starszego brata, noszącego po ojcu imię Krak. Dokonać miał tego w czasie polowania, a dla ukrycia zbrodni porąbał ciało na części i zasypał w piasku. Potem kronikarz wspomina o fałszywym świadectwie Lecha przed ogółem możnych, które Lech sowicie podlał łzami. Przekonani poddani ogłosili go królem, po czym miał on panować długie lata.

Długosz podaje dwie wersje zakończenia tej historii, samemu będąc bardziej przekonanym o wykryciu spisku (znaleźli się świadkowie) i strąceniu Lecha z tronu, które gorąco pochwala. W drugiej wersji Lecha ukarać miała opatrzność boska tym, że panował długo, lecz bezpotomnie. Po jego śmierci królestwo przejęła Wanda, ostatnia z rodu Kraka.