Anonimowi piłkarze, w większości grający w krajowych klubach, oraz zawirowania historyczne powodowały, że niewielu spodziewało się po niedawno powstałej reprezentacji Czech, że mogłaby chociażby wyjść z grupy, w której oprócz Rosji, znaleźli się wicemistrzowie Europy Niemcy oraz wicemistrzowie świata Włochy.

W pierwszym meczu Czesi, zgodnie z przewidywaniami wielu obserwatorów, przegrali z Niemcami 0:2. Zwycięstwo nad Włochami (2:1, po golach Nedvěda i Bejbla) w kolejnym spotkaniu uznano więc za niespodziankę, a przed czeską reprezentacją zarysowała się możliwość awansu z grupy. Wystarczyło w ostatnim meczu wygrać z Rosją i czekać na korzystny wynik meczu Niemcy-Włochy. Wprawdzie Czesi tylko zremisowali, i to bardzo szczęśliwie, bo do 88. minuty przegrywali 2:3, ale jeden punkt wywalczyli również Włosi. Obie drużyny miały po cztery punkty, lecz dzięki wynikowi bezpośredniego spotkania pomiędzy nimi, to Czesi wywalczyli awans z drugiego miejsca. W ćwierćfinale pokonali faworyzowaną Portugalię (1:0), a w półfinale dopiero po rzutach karnych udało im się uporać z Francją (0:0, k. 6:5).