W 1996 roku po raz pierwszy na międzynarodowym turnieju wprowadzono zasadę złotego gola w dogrywce (tzw. nagła śmierć) i to właśnie drużyna Uhrina była jej pierwszą „ofiarą”. W pierwszej połowie finałowego meczu z Niemcami utrzymywał się bezbramkowy remis. Pierwszy gol padł dopiero w 59. minucie, a strzelcem był Patrik Berger. Jednak trenerską intuicją popisał się niemiecki selekcjoner Berti Vogts, który w 69. minucie wprowadził na boisko Olivera Bierhoffa, a ten najpierw w 73. minucie i później w dogrywce (95. minuta) przeważył szalę zwycięstwa na korzyść Niemców.
Siłą reprezentacji Czech była przede wszystkim defensywa. Nierzadko trener Uhrin wybierał ustawienie 1-5-4-1, z jednym tylko napastnikiem. Obrońcy – kapitan zespołu Miroslav Kadlec (32 lata, 1. FC Kaiserslautern), Michal Horňák (26, Sparta Praga) i Jan Suchopárek (27, Slavia Praga) oraz dwaj defensywni pomocnicy Radoslav Látal (26, FC Schalke 04) i Radek Bejbl (24, Slavia Praga) byli najpewniejszymi filarami drużyny i to na nich w dużej mierze oparta była taktyka całego zespołu.