W 71 minucie na listę strzelców znów wpisał się Kempes, ustalając wynik 2:0. W drugim meczu tej rundy Argentyńczycy zremisowali 0:0 z Brazylią. O awansie do finału miały więc zadecydować wyniki ostatnich meczów. Szansę na awans miały zarówno Argentyna, jak i Brazylia. Ci ostatni wygrali z Polską 3:1 i musieli czekać na rozstrzygnięcie pomiędzy Argentyną a Peru. Albicelestes, aby wystąpić w finale musieli pokonać Peruwiańczyków różnicą czterech goli. Argentyna wypełniła ten plan w stu procentach, a wynik 6:0 szczególnie przez Brazylijczyków był uważany za ustawiony, choć nie znaleziono na to dowodów.